Strona głowna

Web design:

architektura infromacji

Audyt oferty edukacyjnej prezentowanej na stronach największych krakowskich uczelni

Architektura informacji jest dziedziną wiedzy, która zajmuje się sposobami gromadzenia, organizacji i prezentacji informacji, tak, by dotarcie do nich i ich wykorzystywanie było możliwie najłatwiejsze.

© 2010 by Grzegorz Żarnowski

5. Architektura informacji (AI)

Jednym z wyzwań społeczeństwa informacyjnego, którego siłą napędową jest Internet, jest radzenie sobie z nadmiarem informacji. Jeszcze kilka lat temu, tworzenie treści, które znajdowały się na stronach internetowych, było zajęciem dla wąskiej grupy ludzi, którzy posiadali wiedzę o języku znaczników HTML. Dziś każdy może być twórcą treści internetowych. Portale społecznościowe i informacyjne, możliwość łatwej publikacji tekstów, zdjęć i filmów, powoduje, że informacji w Internecie przybywa bardzo szybko. Odnajdywanie pośród nich tych cennych, tych, na których nam zależy, jest nie lada sztuką.

Architektura informacji jest dziedziną wiedzy, która zajmuje się sposobami gromadzenia, organizacji i prezentacji informacji, tak, by dotarcie do nich i ich wykorzystywanie było możliwie najłatwiejsze 1.

Szukanie informacji to podstawowa czynność, którą wykonujemy w Internecie. Jeśli czegoś nie możemy znaleźć, oznacza to, iż dana informacja nie istnieje. Nie istnieje w tym sensie, że jeśli nie możemy jej w danej chwili zobaczyć, to traci ona dla nas znaczenie. Być może przez przypadek odnajdziemy ją za miesiąc, ale wtedy będzie już zupełnie bezużyteczna. Taka sytuacja oznacza brak lub wadliwą architekturę informacji (AI).

Z drugiej strony, kiedy odwiedzając serwis internetowy jesteśmy w stanie szybko i łatwo znaleźć pożądane treści, nie zauważamy dobrze funkcjonującej AI. Nie uświadamiamy sobie, że dotarliśmy do treści dlatego, że dział, w którym ją znaleźliśmy, miał dobrą i zgodną z naszą intuicją nazwę, a nazwa pliku, który pobraliśmy, była adekwatna do treści w nim zawartych.

Architekt informacji musi przemyśleć najpopularniejsze sposoby przeglądania i wyszukiwania informacji, tak, by po ich wdrożeniu w serwisie internetowym, większość użytkowników witryny szybko i skutecznie docierała do pożądanych treści.

Na czym polega projektowanie informacji

Ani Phyo w swojej książce „Web design” 2 wylicza siedem etapów, zgodnie z którymi powinien postępować projektant informacji. W zależności od skali tworzonej witryny internetowej, projektant może być osobą zatrudnioną na stałe, czuwającą nad całością projektu, lub też może pełnić funkcję doradczą, angażując się jedynie częściowo w konkretnych etapach. W przypadku małych projektów, gdzie cały zespół twórców witryny składa się z dwóch czy trzech osób, zadania architekta informacji mogą być powierzone producentowi witryny, bądź grafikowi czy programiście.

Wymagania i cele użytkowników oraz właścicieli

„Architektura informacji musi wypośrodkować potrzeby użytkowników i cele biznesu.” 3

Aby podejmować odpowiedzialne decyzje, należy zdobyć niezbędną wiedzę dotyczącą oczekiwań, które są stawiane wobec witryny. Nie bez powodu mówimy o ustalaniu wymagań użytkowników i właścicieli, wymieniając te dwie grupy w takiej, a nie innej kolejności. Wydawać by się mogło, że skoro właściciel witryny finansuje budowę serwisu, to jego wymagania co do witryny powinny mieć pierwszeństwo przed innymi. I tak po części jest w rzeczywistości, jednak zadaniem architekta informacji jest patrzenie na wymagania właściciela witryny z dwóch punktów widzenia.

Po pierwsze, wykorzystując swoje doświadczenie oraz ewentualne wyniki badań przeprowadzonych na użytkownikach, architekt informacji musi proponować takie rozwiązania, które będą interesujące dla potencjalnych odwiedzających witrynę. Właściciel może wymagać od witryny podniesienia sprzedaży i prestiżu marki, jednak bez np. doskonałych zdjęć produktów czy wizualizacji trójwymiarowych, lub budowy społeczności wokół produktów, może się to okazać nieosiągalne.

Po drugie, architekt musi pozyskać możliwie jak największą wiedzę o właścicielu witryny i zapoznać się z kulturą jego firmy, by zweryfikować, czy wymagania i cele stawiane przed witryną są adekwatne do potrzeb. Zamawiający witrynę nie koniecznie musi posiadać wiedzę i doświadczenie, aby dobrze ocenić, czy podpatrzone na stronach konkurencji czy innych firm rozwiązania, zdadzą egzamin na jego stronie.

Ważnym elementem jest tutaj również język. Poznanie kultury firmy czy instytucji pozwala na choćby częściowe zapoznanie się z jej hermetycznym językiem. Dla pracowników i właścicieli jest on czymś naturalnym, jednak gdy przełoży się go na stronę internetową, może się okazać barierą nie do pokonania dla większości czytelników przyszłej witryny. Witryna z pewnością powinna posługiwać się językiem jej użytkowników, a nie właścicieli.

Podobnie jest ze strukturą organizacyjną firm i instytucji, których przedstawiciele często chcą podporządkowywać budowę witryny internetowej hierarchii organizacyjnej lub decyzyjnej, która funkcjonuje w ich firmie. Internautę, który znajdzie się na witrynie takiej organizacji nie będzie interesować jej struktura, a raczej usługa czy produkt, który się proponuje. Na przykład dla osoby, która chciałaby wyrobić nowy dowód osobisty nie jest istotne, jaki wydział urzędu miasta jest za to odpowiedzialny. Ktoś taki nie chce na witrynie urzędu zobaczyć długiej listy wydziałów i klikać w każdy z nich, ale kliknąć albo wpisać frazę „dowód osobisty” i pomijając całą strukturę witryny, zobaczyć poradnik, jak i gdzie może załatwić taką sprawę. Sposób organizacji i prezentacji informacji, powinien więc odzwierciedlać sposób myślenia użytkownika, co może być trudne do zrozumienia dla osób, które są członkami takiej organizacji i nie mają bezpośredniego kontaktu z odbiorcami usług czy produktów. Często osoba spoza firmy, nie znająca jej dobrze, może lepiej wcielić się w rolę użytkownika i zdefiniować jego potrzeby.

Konkurencja

Mając jasno określone cele i wymagania wobec witryny, ale jeszcze przed podjęciem prac projektowych, dobrze jest przyjrzeć się konkurencyjnym stronom internetowym. Oczywiście nie mamy tutaj możliwości analizy statystyk gromadzonych przez konkurencję, jednak zwrócenie uwagi na udostępniane funkcje, czy język jakim się posługują, z pewnością będzie pomocne. Jeśli jakaś branża posługuje się utartymi w środowisku nazwami, to warto rozważyć ich zastosowanie, lub twórczo zaproponować nowy język komunikacji z internautami. Jeśli większość sklepów internetowych oferuje śledzenie przesyłek dostarczanych do klientów za pomocą firm kurierskich, to nierozsądnym byłoby zrezygnować z takiej możliwości.

Projektowanie

Projektowanie architektury informacji serwisu internetowego skupia się wokół treści. Nie mogą one być wrzucone do jednego worka, który nie będzie miał nawet przywieszonej informacji o tym, co w nim jest. Być może któryś z internautów z ciekawości by do niego zaglądnął, jednak dla większości niejasna zawartość to znak do odwrotu.

Architektura informacji przypomina organizowanie biblioteki. Wyobraźmy sobie, że mamy 100 ton książek, nie ułożonych, leżących na jednej stercie. Nie dysponujemy wiedzą o tym, jak są zbudowane biblioteki, a musimy coś zrobić z książkami, by przydały się do czytania, a nie palenia w kominku.

Jak je poukładać? Może według koloru okładki. Czerwone książki razem, zielone razem. Ale czy ktoś przyjdzie do naszej biblioteki i będzie pytał o czerwoną książkę ? Nawet jeśli tak, to będziemy mieli wciąż kilka tysięcy książek do wyboru. Może według daty wydania? Znów zostaje dużo pozycji.

Przyjmując założenie, że jeden autor jest w stanie napisać w ciągu życia kilka do kilkudziesięciu książek, rozsądnym wydaje się grupowanie ich alfabetycznie według nazwiska autora. A co z pozycjami, które mają więcej autorów?

Gromadzenie i strukturyzacja informacji w Internecie to nie lada wyzwanie. Tak jak w bibliotece wyszukujemy książki, tak w Internecie schodzimy na poziom poszczególnych wyrazów. Jeśli bibliotekę porównać do Internetu, a książkę do pojedynczej witryny, to z punktu widzenia architektury informacji, musimy zgromadzić wiedzę: ile razy i na których stronach wystąpił np. wyraz „prototyp”.

Zatem oprócz organizowania informacji, projektant musi również zaprojektować system etykietowania poszczególnych porcji informacji 4. Etykietowanie to odpowiednik katalogowania książek w bibliotece.

Opis książki - przykład

Louis Rosenfeld, Peter Morville, Architektura informacji w serwisach internetowych, Gliwice, Helion, 2003 - katalog książek informatycznych

Opis treści w Internecie - przykład

Adam Nowak, 12.05.2008, 15.23, Raport finansowy firmy XYZ za 3 kwartał, PDF, 1124 KB, Raporty kwartalne, Dział finansowy, wersja 22

Zgromadzone informacje mogą być przeszukiwane i wyszukiwane według najróżniejszych parametrów. Jedna osoba będzie cierpliwie i z zaciekawieniem klikać wszystkie elementy nawigacyjne, przemieszczając się w hierarchii dokumentów, aż w końcu dotrze do pożądanej treści. Ktoś inny wpisze w wyszukiwarkę frazę „raport Nowaka” i będzie oczekiwał listy wszystkich raportów przygotowanych przez osoby o nazwisku Nowak, przy czym spis ten powinien być ułożony chronologicznie.

Architekturę informacji na etapie projektowania należy więc rozdzielić na cztery szczegółowe systemy 5:

Prototyp i testy

Aby móc dokonywać testów użyteczności witryny oraz wszystkich systemów i mechanizmów, które się na niej znajdą, konieczne jest zbudowanie prototypu. Nie musi on mieć od razu docelowej szaty graficznej, wystarczy by można było używać najważniejszych zaprojektowanych funkcji. Jeśli na tym lub późniejszym etapie, kiedy witryna będzie oprogramowywana, zostaną wychwycone błędy w funkcjonowaniu któregoś z powyższych systemów, należy na bieżąco dokonywać korekt. Architekt informacji musi więc praktycznie do samego końca produkcji witryny czuwać nad projektem.

Architekt projektujący galerie handlową w zabytkowym centrum miasta

Jednym z porównań, które stosuje się do zobrazowania pracy projektanta informacji, jest odniesienie go do zawodu architekta. Obydwa zajęcia mają ze sobą bardzo dużo wspólnego.

Architekt, aby rozpocząć jakiekolwiek prace projektowe, musi zdobyć wiedzę o tym, co i dlaczego ma tworzyć. Z pewnością inne wymagania będzie miał inwestor chcący zamieszkać w małym domku poza miastem, a inne ktoś, kto chciałby postawić galerię handlową w centrum zabytkowego miasta. Zadaniem architekta jest patrzenie na projekt z różnych perspektyw i branie pod uwagę nie tylko wymagań inwestora, ale także czy przede wszystkim potrzeb tych, którym przyjdzie pracować i robić zakupy w danym budynku. Do tego dochodzą jeszcze wymagania konserwatora zabytków, czy restrykcje wynikające z prawa budowlanego.

Aby precyzyjnie określić cel, do którego zdąża projekt, architekt musi wykonać pracę edukacyjną i pokazać inwestorowi wszystkie aspekty, problemy i punkty widzenia, tak by wspólnie wypracowana wizja była spójna, a ostateczny efekt prac był powodem do dumy. Inwestor może wyznaczyć cel, którym będzie zmieszczenie jak największej ilości stoisk handlowych na posiadanej przez niego przestrzeni. Zadaniem architekta jest wypracowanie z inwestorem optymalnego rozwiązania, w którym prócz stoisk handlowych znajdzie się jeszcze miejsce dla potencjalnych klientów sklepów.

Kolejnym zadaniem architekta jest zbadanie podobnych obiektów, na przykład w innych miastach i określenie ich słabych i mocnych stron. Wiele dobrych rozwiązań można z powodzeniem zaadaptować do własnych potrzeb, a mankamenty poprawić. Celem analizy konkurencji jest również ocena tego, jak dalece w nowym projekcie da się uwzględnić aspekt innowacyjności i oryginalności.

Kolejne etapy odbywają się już na papierze i mogą być w nie zaangażowani podwykonawcy odpowiedzialni za szczegółowe kwestie instalacji i wyposażenia. Architekt projektuje i wizualizuje bryłę, rozmieszczenie pomieszczeń i ich funkcje. To chyba najbardziej odpowiedzialne zadanie, kiedy architekt projektuje te miejsca, w których kiedyś pojawią się tłumy ludzi. Ich komfort i dobre samopoczucie, a także bezpieczeństwo czy wygodne ścieżki komunikacyjne to kluczowe elementy projektu. W końcu obiekt projektowany jest dla ludzi i powinien być dla nich przyjazny.

Szkice, rysunki, wizualizacje, mapy i projekty są bardzo cenne dla inwestora, ponieważ wspomagają wyobraźnię przestrzenną. Na ich podstawie inwestor wraz z architektem może podejmować decyzje o szczegółowych kwestiach dotyczących wykończenia czy o charakterze projektowanej przestrzeni.

Ostatnim z etapów projektowania jest wykonanie makiety i wizualizacji, oraz zgromadzenie całości dokumentacji technicznej. Na tej podstawie inwestor ostatecznie zatwierdza projekt, który przechodzi do realizacji. Do pracy zabierają się budowniczowie, którzy zgodnie z projektem wykonują prace od fundamentów po dach i wyposażenie wnętrz. Architekt na etapie realizacji dogląda i sprawdza zgodność prac z projektem oraz wprowadza na bieżąco ewentualne zmiany czy poprawki.

Omówiony powyżej proces projektowania budynku jest niemal identyczny, oczywiście na pewnym poziomie ogólności, z procesem projektowania serwisów internetowych.

Przy jednym z pierwszych kontaktów ze zleceniodawcą, rolą architekta informacji jest przedstawienie i uzasadnienie kolejnych etapów produkcji witryny internetowej. Osoba, która zleca projekt witryny, nie musi bowiem zdawać sobie sprawy z tego, jakie prace i w jakiej kolejności trzeba wykonać, aby możliwie szybko osiągnąć spodziewany rezultat.

W przypadku witryn internetowych, nie obowiązuje prawo budowlane, a jedynie zbiór dobrych praktyk, do których stosowania nie można nikogo zmusić. Architekt informacji musi zatem dobrze argumentować i sprawnie posługiwać się przykładami, aby wypracować wspólnie ze zleceniodawcą projekt witryny bez błędów. Można powiedzieć, że w przypadku witryn internetowych nie istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, które może mieć miejsce w źle skonstruowanym budynku. Warto jednak mieć na uwadze, że informacje umieszczane na stronach mogą przynosić duże straty lub profity finansowe, wizerunkowe i inne, przez co, w zależności od wagi prezentowanych treści i liczby ich odbiorców, solidne podstawy projektowe witryny, również nabierają dużego znaczenia.

Garry McGovern w swojej książce o treściach internetowych 6, podaje przykład irlandzkiej linii lotniczej Aer Lingus, która dzięki nowej konstrukcji swojej witryny internetowej, z bankrutującej firmy stała się drugą, najbardziej dochodową, linią lotniczą w Europie w 2004 roku. Mimo iż nowa witryna nie należała do najładniejszych, jej dobrze zdefiniowane grupy docelowych odbiorców i odpowiednio dobrane dla nich treści, zdecydowały o sukcesie firmy.

W pracy architekta budowlanego i architekta informacji napotykamy na podobne wyzwania i problemy. Różnica polega na rodzaju przestrzeni, którą się projektuje. W budownictwie chodzi o fizyczny obiekt, w którym będą poruszać się ludzie. W przypadku serwisów internetowych, projektuje się wirtualną przestrzeń informacyjną. Zatem określenie zagadnień związanych z tworzeniem witryn internetowych, a w szczególności ich projektowaniem, mianem architektury informacji wydaje się bardzo trafne.

Przypisy

1Bardziej szczegółowa definicja architektury informacji zobacz w: Louis Rosenfeld, Peter Morville, Architektura informacji w serwisach internetowych, tłum. Krzysztof Masłowski, Tomasz Jarzębowicz, Gliwice, Helion, 2003, s. 20.

2Phyo Ani, Web Design. Projektowanie atrakcyjnych stron WWW, tłum. Marek Binkowski, Gliwice, Helion, 2003, s. 17.

3Louis Rosenfeld, Peter Morville, op. cit., s. 22.

4Louis Rosenfeld, Peter Morville, op. cit., s. 66.

5 Op. cit., s. 66.

6Zobacz więcej: Garry McGovern, Zabójczo skuteczne treści internetowe. Jak przykuć uwagę internauty, tłum. Aleksander Jurczak, Gliwice, Helion, 2009, s. 61.

gregdesign.pl | hello@gregdesign.pl